Dlaczego szkoła rodzenia? Czy rzeczywiście rodzi się tylko dziecko?

Pewien ojciec powiedział tak –„ do tej pory zawoziłem żonę do szpitala, zostawiałem na trzy dni, po czym przyjeżdżałem by odebrać ją wraz małym żywym prezentem. Bardzo trudno było mi nawiązywać z nim więź. Kiedy uczestniczyłem przy porodzie mojego piątego dziecka narodziłem się wraz z nim jako ojciec."

Celem szkoły rodzenia jest przygotowanie do porodu naturalnego, silami natury wraz z osobą towarzyszącą, przygotowania do podjęcia wyzwania jakie staje przed młodymi rodzicami. Naszym zadaniem jest ich wspierać, aby czas spotkania z ich dzieckiem był czasem pięknym i niezapomnianym, by każda z mam po porodzie mogła czuć się szczęśliwą, aby oboje mogli narodzić się do bycia Ojcem i Matką.

Agnieszka w swej relacji powiedziała, „ że właściwie godzinę po porodzie już chciałaby rodzić następne dziecko." Inna mama Ola mówi, że „ poród to najważniejsze wydarzenie w jej życiu."

Na spotkaniach w Szkole Rodzenia pragniemy stwarzać atmosferę wzajemnego zaufania, które sprzyja otwartości, naturalną jest bowiem rzeczą, że wizja zbliżającego się porodu budzi lęk i strach przed nową nieznaną sytuacją.

W sposób konkretny i praktyczny podejmujemy wyzwanie przygotowania się do porodu poprzez gimnastykę, relaks, naukę różnych sposobów oddychania. Oglądamy filmy, słuchamy doświadczeń tych którzy już urodzili. Uczymy się pozycji porodowych, karmienia piersią, pielęgnacji i opieki nad noworodkiem. Próbujemy także odkrywać nasze potrzeby i role jakie mamy spełnić w czasie porodu.

Kiedyś jedna z uczestniczek Szkoły rodzenia powiedziała na zakończenie zajęć „ kiedy tu przyszłam po raz pierwszy uświadomiłam sobie, że właściwie prawie nic nie wiem na temat porodu, w trakcie zajęć odkryłam, że noszę w sobie dziecko z którym nawiązałam kontakt i więź. Teraz wiem, że poród jest zadaniem."

Serdecznie zapraszamy wszystkich rodziców którzy chcą podjąć to zadanie, na pewno będzie raźniej iść wspólnie z innymi parami w nową nieznaną przyszłość budowania rodziny.

„Kobieta gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat." J16.21