Konsultacje położnicze

Koszt konsultacji położniczych przed i po porodzie:

W Domu Narodzin – godzina 100 zł.

W domu klientki - godzina 120 zł.

Kadra:

Mariola Sienkiewicz

mariola sienkiewiczOd 1998 roku jestem położną, Tytuł magistra położnictwa uzyskałam po obronie pracy magisterskiej
na temat: "Znaczenia pozycji wertykalnych we współczesnym porodzie".

Pracuję w szpitalu na sali porodowej; na moje ręce urodziło się szczęśliwie wiele dzieci.
Przygotowuję rodziców do porodu w Szkole Rodzenia lub indywidualnie.
Jako Międzynarodowy Konsultant Laktacyjny (IBCLC) - wspieram kobiety w problemach laktacyjnych, edukuję i koryguję, jeśli jest taka potrzeba.

Z radością współuczestniczyłam w tworzeniu naszego Domu Narodzin w Łomiankach. Od kilku lat przygotowuję się do zawodowej asysty kobietom, które będą rodziły w naszym Domu Narodzin lub we własnych domach. Szlify te zdobywam asystując od 2009 r w porodach domowych mojej koleżance i nauczycielowi - położnej Irenie Chołuj. Razem z Nią uczę się patrzeć na rodzącą, na poród "oczami natury", odczytywać i podziwiać ogromne siły i moc rodzenia wpisane przez Stwórcę w organizm kobiety rodzącej.

Z radością odkrywam w sobie umiejętność pomagania rodzącym w chwilach trudnych, wspierania ich kobiecych zdolności rodzenia. Jestem gotowa, by razem z rodzicami przeżywać narodziny ich dzieci, czuwać nad ich bezpieczeństwem. Ważne dla mnie jest, by wspierać rodzinę, zwłaszcza kobietę, we wczesnym rodzicielstwie - od kilku tygodni po poczęciu dziecka do kilku tygodni po jego urodzeniu się.
W pracy poza szpitalnej kieruję się zasadami ustalonymi przez zespół polskich niezależnych położnych zrzeszonych w Niezależnej Inicjatywie Rodziców i Położnych "Dobrze Urodzeni", pracuję w oparciu o standardy opracowane przez ten Zespół.

Agnieszka Ryczek

agnieszka ryczekTo moja starsza siostra namówiła mnie żebym została położną. Po swoim pierwszym porodzie (w szpitalu) czuła, że jest na tym polu dużo do zrobienia, no i chciała pewnie mieć „swoją" położną, bo potem urodziła jeszcze 8 dzieci.

Chociaż wtedy myślałam o innych zawodach, to jednak ten wybór okazał się strzałem w dziesiątkę. Zajęcia w Szkole Położnych chłonęłam całą sobą i myślę, że w dużej mierze przyczyniły się do tego moje cudowne nauczycielki, które ukazywały ten zawód w jak najpiękniejszych barwach. W tym czasie zetknęłam się z ideą porodu poza szpitalnego. Zaczytywałam się wszystkim, co dotyczyło naturalnego karmienia i rodzenia. Z taką naładowaną głową rozpoczęłam w 1994 roku pracę w jednym z warszawskich szpitali. Praca ta pozwoliła mi zdobyć doświadczenie, uczyła pokory, a także utwierdzała w przekonaniu, że miejscem fizjologicznego porodu może być dom.

Gdy w 1996 roku oczekiwałam na narodziny mojego pierwszego dziecka nie miałam wątpliwości gdzie chcę je urodzić. Wszystkie czworo moich dzieci przyszło na świat w domu, gdzie towarzyszył mi maż, no i oczywiście położna – Irenka Chołuj, która nie tylko dała mi wsparcie w momentach przychodzenia na świat moich dzieci, ale również jest dla mnie autorytetem w sprawach zawodowych.